BLIŻEJ PRAWDY

Wydaje się jednak, że znacznie bliżsi prawdy są auto­rzy, wedle których proces starzenia się prze­biega równolegle ze wszystkimi etapami rozwo­ju osobniczego — nawet w fazie rozwoju pro­gresywnego, i wcale nie jest wykluczone, że na pozór paradoksalne twierdzenie M. Milmana jest zarazem twierdzeniem najsłuszniejszym. W poszukiwaniu najwcześniejszych zmian czyn­nościowych, które można by oceniać jako zmiany starcze, doszedł on do wniosku, że pro­ces starzenia się zostaje zainicjowany na­tychmiast po zapłodnieniu komórki, z której rozwija się każdy ustrój żywy. Nie podejmę dyskusji na ten temat, albo­wiem sądzę, że w omawianym aspekcie jej przedmiot nie jest istotny. Skoro z tego punktu widzenia starzenie się jest stopniowo rozwija­jącym się procesem, wystarczy mi stwierdzenie, że w pewnym momencie sumujące się lub ku­mulujące niewielkie zmiany ilościowe przeista­czają się w nową jakość; ponieważ sądzę zara­zem, że w przebiegu procesu starzenia się osob­niczego występują poważne różnice, zdetermi­nowane przez złożony wpływ zespołu czynni­ków środowiska wewnętrznego i zewnętrznego (m.in. zespół czynników społecznych), mijały­by się z celem jakiekolwiek próby apodyktycz­nego wyznaczenia punktu chronologicznego początku starości.

Witaj na moim serwisie! Jestem lekarzem pediatra z długoletnim doświadczeniem. Bloga prowadzę, żeby dzielić się ciekawymi informacjami ze świata medycyny. Mam nadzieje, że podobają Ci się treści zamieszczane na naszym blogu. Zapraszam do czytania!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)